|
|


|
Data produkcji: 2005
Producent: Michał Szczerbic Reżyseria: Jan Jakub Kolski Jaki jest prawdziwy święty? Lewitujący? Nieustannie oddany (by okryć wewnętrzne światło i pozytywną energię?!) medytacji? Z głową w chmurach i stopami ponad ziemią? Film Jana Jakuba Kolskiego "Jasminum", w pozytywny sposób obala etos abstrakcyjnego, efemerycznego świętego. W podupadłym klasztorze w Jaśminowie, mieszkają dziwni mnisi - pustelnicy. Zamknięci na stałe w swych celach, milczący i oddani praktykom religijnym, posiadają osobliwą cechę - wydzielają specyficzne zapachy; jeden zakonnik pachnie czereśnią, drugi śliwą, trzeci czeremchą. Oprócz nich w klasztorze mieszka jeszcze opat ojciec Kleofas (w tej roli Adam Ferency), próbujący udowodnić, że wśród zamieszkujących klasztor zakonników, znajduje się święty, bo tak mówią dawne przepowiednie, a także jego prywatne badania. I jest jeszcze cichy, krzątający się między kuchnią a kurnikiem, wiecznie zapracowany i zatroskany o innych kucharz - brat Zdrówko. Pewnego dnia do klasztoru przyjeżdża młoda konserwatorka obrazów Natasza, wraz ze swoją pięcioletnią córeczką Eugenią. Ich przyjazd wywołuje niezłe zamieszanie... Twórcom filmu udało się zbudować ciepły, łagodny i pełen humoru klimat. Jednocześnie widz zostaje wprowadzony w tajemniczy, prawie baśniowy nastrój. Nieobojętne są również pytania, jakie film niesie za sobą, dotykające tajemnic ludzkiego serca i woli. Nie mogła przejść niezauważona kolejna, genialna kreacja wybitnego, polskiego aktora, jakim jest Janusz Gajos. Wcielając się w rolę brata Zdrówko, rolę która przyniosła mu Statuetkę Orła, aktor pokazał raz jeszcze mistrzowski kunszt i zdolność aktorskiej metamorfozy. Warto zwrócić również uwagę na małą, debiutującą na dużym ekranie Wiktorię Gąsiewską, która swoją naturalnością i urokliwą dziecięcością, rozjaśnia ciężkie klasztorne mury i cały obraz filmowy. Zachęcam gorąco do obejrzenia filmu. Może to będzie alternatywa dla kina komercyjnego, pełnego przemocy i wulgarnego seksu. W "Jasminum" pojawia się wątek erotyzmu, a jakże, dyskretnie pominięty przez, pełniącą rolę narratora, Genię. Jest również mowa o prawdziwej wierze, przyjaźni, miłości i... afrodyzjakach. Zapraszam! |