informacje
wiadomości.
recenzje.
wywiady.
Home
Copyright © 2004-2010 Jezus.com.pl - Opoka.tv
powered by:
Page 238
Page 196
W Y W I A D Y

Ujawniona niesprawiedliwość

Regina Kelly, aresztowana za przestępstwa, których nie popełniła - walczyła o swoje i wygrała
Dodano: 18/09/2009
autor: Lisa Ann Cockrel, tłumaczenie: Iwona Szarkowicz /Jezus.com.pl


W 2000 roku, w małym miasteczku Hearne w Texasie, Reginę Kelly aresztowano za sprzedaż narkotyków. Biedna matka, wychowująca samotnie czwórkę małych dzieci, była jedną z wielu niewinnych osób aresztowanych tego dnia. Lecz dla miejscowego adwokata jej niewinność była bez znaczenia - postanowił on wypowiedzieć wojnę narkotykom nie zwracając uwagi na szkody i skutki uboczne.


Kelly z córkami: Arihanną, KeVoshą,
DeAmber i Marquishą
Na Kelly wywierano presję, żeby przyznała się do winy. Jednak wybrała ona walkę z zarzutami. Film zatytułowany "American Violet" opowiada wstrząsającą historię opartą na przeżyciach Kelly oraz innych osób z jej społeczności. Rozmawialiśmy z Kelly i scenarzystą filmu, Billem Haney'em, o jej decyzji, żeby zwalczyć zarzuty, podtrzymującej mocy wiary, zmianach prawnych zainicjowanych dzięki jej procesowi oraz trwającej wojnie z narkotykami.

Regina, kiedy Cię aresztowano, byłaś bez szans. Nie mogłaś pozwolić sobie na adwokata, a wszyscy - łącznie z Twoją mamą - radzili Ci, że najlepiej będzie dla Ciebie, jeśli przyznasz się do winy. Dlaczego wybrałaś walkę z zarzutami?

Regina Kelly: Najazdy [sił ds. walki z narkotykami] na naszą społeczność trwały przez większą część mojego życia; w końcu dotknęły także i mnie. Czułam po prostu, że muszę z tym walczyć, ponieważ wiedziałam, że jestem niewinna. Musiałam udowodnić moim dzieciakom, że warto stawać w obronie swojej wolności.

Chociaż film skupia się na mojej historii, nie jestem jedyną osobą, która się postawiła. Zrobiło to wielu ludzi, którzy powiedzieli, że już nigdy nie będziemy przez to przechodzić. Moja mama chciała, żebym przyznała się do winy, ponieważ wiedziała czemu będę musiała stawić czoła. Chodziło jej tylko o moje dobro. Ale kiedy wyjaśniłam jej, co zamierzam zrobić, powiedziała: "Ok, ufam Ci."


Główną rolę w opowieści
odgrywa życie w kościele
Film pokazuje także wsparcie, jakie otrzymałaś od miejscowego pastora. Jak wygląda Twoje zaangażowanie w działalność i życie kościoła?

Kelly: Moja wiara była dla mnie wszystkim w tym ciężkim przeżyciu. A Wielebny Ralph odegrał olbrzymią rolę, pomagając mi przez to przejść. Zawsze tam był i tak bardzo mi pomógł. Był kimś, z kim mogłam porozmawiać o moich zmaganiach, wysłuchiwał mnie i modlił się za mnie. Przygarnął nas cały jego kościół i byliśmy jak jedna wielka rodzina. Niczego więcej nie potrzebowałam.

Bill, jak dowiedziałeś się o historii Reginy?

Bill Haney: Słuchałem radia w godzinach szczytu w Bostonie. Wade Goodwin z NPR usłyszał o historii Reginy i odkryłem, że kiedy słuchałem tej opowieści o młodej matce z czwórką małych dzieci, którą zmuszono do wyboru pomiędzy swoimi zasadami a rodziną, złapałem się na tym, że płaczę. Byłem taki smutny, że nie mogłem jechać. Zjechałem na bok i zadzwoniłem do ACLU (Amerykańska Unia Swobód Obywatelskich), która wtedy reprezentowała Reginę i powiedziałem, że chcę się dowiedzieć, czy mógłbym jej jakoś pomóc.

Kiedy ACLU powiedziała mi, jak wielu Amerykanów przechodzi przez to samo bolesne przeżycie, zdecydowałem, że muszę opowiedzieć, jaka jest prawda. To zapoczątkowało pracę z Reginą, jej pastorem i matką. Spędzałem czas tam, gdzie mieszkała i przechodziłem przez procesy, które wspierała ACLU i inne organizacje non-profit. Starałem się destylować te historie w taki sposób, aby sprostały ograniczeniom kinowym, lecz pokazywały jednocześnie prawdziwe przeżycia ludzi takich jak Regina. Kiedy film wejdzie na ekrany kin, minie 6,5 roku odkąd zacząłem ten projekt i 9 lat od pierwszego aresztowania Reginy.


Bill Haney
Co inspiruje Cię w historii Reginy?

Haney: Po pierwsze jest to większa historia - 8 milionów Amerykanów uwięzionych w systemie sądownictwa karnego, 13 milionów Amerykanów i ich rodzin uznanych za przestępców w dużej mierze z powodu wojny z narkotykami - wojny wypowiedzianej przez Richarda Nixona w 1971 roku, kiedy 200,000 ludzi przebywało w więzieniach. Obecnie w więzieniach znajduje się 2.3 miliony osób. To najwięcej na świecie. Mamy 50% więcej ludzi w więzieniach niż Chiny, których populacja jest cztery razy większa. Więc część mojej emocjonalnej reakcji na historię Reginy to, szczerze mówiąc, oburzenie.

Ale reaguję również na odwagę i charakter, jakie pokazała Regina ryzykując swoją wolność, żeby dla nas wszystkich zmienić system sądownictwa karnego. Niewiarygodnie mnie tym podbudowała. Nie interesuję się znanymi osobami czy gwiazdami filmowymi; interesuję się zwyczajnymi Amerykanami, który znajdują odwagę, żeby zrobić coś nadzwyczajnego. Historia Reginy zainspirowała mnie do działania i mam nadzieję, że "American Violet" zainspiruje do działania innych.

Jak to jest być w tym małym teksańskim miasteczku, w środowisku rasistowskim, gdzie wszyscy po obydwu stronach są pozornie dobrymi ludźmi, chodzącymi regularnie do kościoła? Jak to jest znaleźć się tam w samym środku?

Haney: To było fascynujące. Kiedy zacząłem pracę nad tym projektem, kończyłem film, w którego centrum znajdował się ksiądz. Borykał się z groźbami śmierci z powodu swoich wysiłków w poprawieniu warunków ubogich. Latałem tam i z powrotem z Republiki Dominikańskiej do Teksasu - i co dziwne - bardziej zagrożony czułem się w Teksasie. W Dominikanie wiadomości z pierwszych stron gazet mówiły, że właściciele plantacji chcą zabić księdza. Ale mówiąc szczerze, warunki w jakich żyła Regina i jej społeczność były dużo bardziej zastraszające.

Jeśli chodzi o ich osobiste przekonania religijne, nie mogę zwracać uwagi osobom w siłach policji czy DA. Szczególnie odpychające zachowanie zarówno Afro-Amerykanów jak i białych nie mieści się w moim rozumieniu zasad żydowsko-chrześcijańskich. Ale to nie znaczy, że oni postrzegają to tak samo. Dorastałem w klasztorze Benedyktynów i moje przeżycia oraz doświadczenie związane z tym zakonem wciąż są dla mnie bardzo ważne. Znajdują się w centrum moich wartości dotyczących sprawiedliwości społecznej oraz potrzeby działania w imieniu tych najmniejszych, którzy są wśród nas.

Kelly: W moim mieście społeczność chrześcijańska jest kompletnie podzielona. To tak jakby nasza strona była naszą stroną a ich strona była ich stroną. Nasze kościoły są naszymi kościołami a ich kościoły są ich kościołami. Nigdy nie spotykamy się razem w naszej wierze. Ale to tak jak mawiała zawsze moja mama: każdy może założyć ubranie i iść do kościoła. To nie czyni z Ciebie Chrześcijanina.

Twoja sprawa zakończyła się pomyślnie, ale DA pozostaje u władzy w Twoim małym mieście. Jak to możliwe?

Kelly: Nikt nie będzie z nimi walczył, ponieważ boją się ich. Mają taką siłę.

Haney: DA w małym teksańskim miasteczku to król. W społeczności takiej jak w przypadku Reginy, biuro to ma ogromną moc, by kontrolować życie ludzi. A kiedy masz nakaz aresztowania, sędziemu trudno nawet zakwestionować decyzję DA. Więc moc miejscowego DA jest niewiarygodna. Nie ma wyraźnego systemu hamulców i równowagi. I myślę, że fakt, iż DA w społeczności Reginy ma wciąż taką moc działania oznacza, że system ten w amerykańskiej konstytucji nie działa w niektórych tych miejscach.


Nicole Beharie jako Kelly
Wiem, że się ostatnio przeprowadziłaś, ale jak mieszkało się w Twoim mieście przez tyle lat po procesie? Czułaś się zastraszona, onieśmielona?

Kelly: Tak, cały czas. Kiedy dostałam mój własny dom w 2005 roku, włamano się do niego trzy razy i żaden policjant się nie pojawił. Rachunki moich sąsiadów za gaz, wodę, prąd itd. wynosiły 200-300 dolarów na miesiąc - mój 1800 dolarów. Nikt mi tego nigdy nie potrafił wyjaśnić. Nie mogłam znaleźć pracy, a kiedy moja córka dorosła, również nie mogła znaleźć pracy z mojego powodu. Wyprowadziłam się, ponieważ musiałam wyswobodzić z tego moje dzieci i nadszedł czas, żeby żyć w spokoju.

Jaki wpływ będzie miał ten film na to i inne miasta?

Haney: Historia Reginy już wpłynęła na to miasto. Media zaprzestały najazdów i zmusiły do rozwiązania sił antynarkotykowych. Wyświetlałem film ustawodawcom w Texasie i wykorzystują go do utworzenia nowych przepisów, które ograniczą zachowania DA, wniosą system hamulców i równowagi w ustanowienie praw narkotykowych oraz dadzą trochę władzy sędziom.

Wyświetlaliśmy film w mieście Reginy. Doprowadził do bardzo aktywnej debaty na temat tego, jak ludzie z tego miasta postrzegają DA. Wydaje mi się, że najbardziej optymistyczna wersja to ta, że wielu Amerykanów zobaczy ten film i będą przemawiać za zmianami tak, żeby to, co przytrafiło się Reginie nie zdarzyło się znowu.

Regina, jak całe to przeżycie i doświadczenie zmieniło Twoje życie?

Kelly: Nie jestem już taka naiwna jeśli chodzi o politykę państwa, policję, ich zasady i przepisy. Wcześniej myślałam: "Jeśli sama nie będziesz pchać się w kłopotliwe sytuacje, nie znajdziesz się w tarapatach." Wielu ludzi uważa, że: "Jeśli mnie to nie dotyczy, to nie jest moja sprawa." Lecz to doświadczenie otworzyło mi oczy. Jestem dużo bardziej świadoma trudnej sytuacji tak wielu ludzi, którzy znaleźli się w sytuacjach takich jak moja. Ta historia nie jest tylko dla mnie. Jest dla milionów ludzi, którzy przeszli lub przechodzą przez to samo. Miałam po prostu dużo szczęścia, że mogłam ją opowiedzieć.