Zespół Building 429 niedawno powrócił ze swojej trasy koncertowej, podczas której odwiedzili tysiące fanów w 29 miastach. Przyszedł czas na spokojne podsumowanie.

Przez ich piosenki oraz pełne energii występy na żywo, Building 429 to był szczególnie chwalony podczas ich piętnastoletniej już kariery. „Autentyczni i niesamowici – podnoszący na duchu i niezapomniani” oraz przede wszystkim bardzo skupieni na oddawaniu Bogu chwały. Cały czas dbają o to, by ich fani mieli do czego tańczyć i śpiewać wydając co raz to nowe składanki piosenek. Ich nowy album Unashamed przepełniają utwory z refrenami typowymi dla pieśni, a uzupełniają popowe melodie z przytupem okraszając szczere do bólu teksty, które sięgają jeszcze głębiej w tematykę albumu.

Odkąd wydali swój debiutancki album w roku 2000, Jason Roy (wokalista), Michael Anderson (perkusista), Jesse Garcia (gitarzysta), i Aaron Branch (basista) z wielką pasją i zaangażowaniem głoszą swoją wiarę za pomocą piosenek zagrzewających do walki jak np. „Where I Belong” czy „We Won’t Be Shaken”. Ich piosenki docierały także niejednokrotnie na szczyty list przebojów, dzięki czemu byli nominowani jako zespół do Billboard Music Awards  2014 (kategoria: Top Christian Song). W 2013 otrzymali nominację do GRAMMY w kategorii Najlepszy chrześcijański album muzyczny (za płytę „We Won’t Be Shaken”)

Zagrali już przez publicznością sześciuset tysięcy fanów podczas trasy koncertowej WinterJam 2014/15. Jednak nawet mają za sobą takie sukcesy przed niezliczonymi tłumami w wielu miastach i sprzedając ponad milion singli, zespół czuje, że dopiero teraz budują coś na fundamentach, które stworzyli.

Ich najnowszy album zatytuowany jest Unashamed (PL: nieonieśmielony) i ten tytuł chłopaki biorą sobie do serca, gdyż cały czas niosą w górze banderę swojej wiary. Przez swoje piosenki chcą zadbać także o tych, którym nie jest tak łatwo na ścieżce wiary. Lider zespołu Jason Roy przyznaje, że trzeba wziąć pod uwagę że zwątpienie wierzącego w dążeniu do odważnej wiary jest częścią tej drogi, której nie za się zbytnio ominąć.

Unashamed to również album, który przyznaje także, że nawet pośród życiowych niepewności, odważne wyznanie wiary w Boga i wierność jest możliwa, a nawet może być świetną przygodą! Usłyszymy to w piosence „Impossible”, pierwszym singlu z tego krążka.

Współpracując z ekipą profesjonalistów, zespół miał przede wszystkim zamiar połączyć się ze słuchaczem w prawdziwy sposób i na głębokiem poziomie. „Chcieliśmy być jeszcze bardziej szczerzy przeźroczyści w kwestii naszych zmagań, chcieliśmy, żeby nasi słuchacze to wiedzieli.”