Autor tekstów, producent i artysta Kirk Franklin wypuścił właśnie nowy singiel z nadchodzącej płyty. Będzie to jedenaste dzieło Kirka, zaś singiel nosi tytuł „Wanna Be Happy?” wprost pytając nas, czy chcemy być szczęśliwi.

Piosenka została szybko podchwycona przez radiostacje, nie obyło się również bez wywiadu z artystą. Kirk wyjaśnił w nim, w jaki sposób zainspirował się do napisania utworu: „Każdy człowiek ma zaprogramowane pragnienie szczęścia. Będziemy próbować różnych rzeczy tylko po to, by poczuć szczęście. Przez tę piosenkę chcę powiedzieć: jeśli naprawdę chcesz być szczęśliwy, musisz zacząć od Stwórcy. Moim celem jest przyprowadzić ludzi do tego, który zmajstrował ich dusze.”

Przez ponad 20 lat Kirk tworzył ogromnie popularną (wielokrotnie platynową) nieziemską fuzję gospel i muzyki współczesnej. W swych tekstach często nawiązuje do postawy chrześcijańskiej stawiając przede wszystkim na prosty przekaz – skup się na Bogu i wykorzystaj wszystkie talenty dane Ci przez Niego. Franklin łączy fanów muzyki gospel, hip-hopu, popu i R&B. Melodyjnymi piosenkami wspina się na szczyty list przebojów gospel i muzyki chrześcijańskiej, nie omija także list Top 10 R&B, czy Hip-Hop. Kirk napisał także poradnik: „A Plan for Living Above Life’s Storms” (tłumaczenie: Jak przeżyć życiowe zawieruchy). Prowadzi także konkurs talentów gospel „Sunday Best”, który od kilku lat cieszy się wielką popularnością. Za swoje liczne płyty zgarnął już dziewięć nagród GRAMMY, szesnaście nagród DOVE oraz wiele innych.

Można powiedzieć, że Franklin jest złotym dzieckiem Boga, które dostało drugą, trzecią, a może nawet siedemdziesiątą siódmą szansę. Opuszczony przez matkę jako malutkie dziecko, został przygarnięty przez ciocię, która zajęła się jego wychowaniem i edukacją. Aby móc posłać czterolatka na lekcje pianina, ciocia Gertruda sprzedawała puszki aluminiowe. Chłopiec bardzo szybko osiągał najlepsze wyniki umiejąc czytać nuty, a także grać ze słuchu. Swoją pierwszą propozycję kontraktu otrzymał w wieku siedmiu lat, jednak ciocia nie zgodziła się na tę propozycję. Chciała by trochę podrósł. Nastoletni Kirk, będąc wychowywanym w duchu rygorystycznego chrześcijaństwa, zaczął się buntować. Aby uniknąć kłopotów, posłano go więc do szkoły z internatem. Stamtąd jednak został wyrzucony za złe zachowanie w momencie, gdy wyszło na jaw, że jego dziewczyna jest w ciąży. Sporo wody upłynęło i wiele się wydarzyło, nim Kirk znowu powrócił do kościoła. Ale wrócił. I to z mocą.

Słuchając nowej piosenki Kirka Franklina, przenosimy się w typową dla artysty krainę szczęśliwej łagodności. Jest delikatna, podnosi na duchu i chcesz słuchać jej na okrągło. Zapowiada się świetna płyta.

Źródło: http://www.jesusfreakhideout.com/news/